Bibułki matujące z pudrem -Marion- recenzja

Witajcie:)
Dzisiaj recenzja bibułek matujących, które otrzymałam dzięki uprzejmości firmy MARION:) Pierwszy raz używałam tego typu produktu:) więc byłam go bardzo ciekawa:)

Bibułki matujące z pudrem w kolorze jasnego brązu, wchłaniają nadmiar sebum i potu z twarzy. Błyskawicznie odświeżają twarz, pozostawiając na niej cienką warstwę pudru, który matowi skórę na długi czas oraz opóźnia ponowne jej błyszczenie. Idealnie nadają się do poprawek makijażu w ciągu dnia.

- nie niszczy makijażu
- przywraca świeżość
- błyskawicznie matuje
   50 szt.

Moja opinia:
Bibułki są zapakowane z małe, bardzo wygodne w użyciu opakowanie (kartonik zamykany). Fajne, poręczne opakowanie, które wszędzie się zmieści i dzięki temu możemy mieć je zawsze przy sobie:)





Ja właściwie prawie wcale nie używam makijażu, jeśli już to bardzo delikatny, za to cerę mam niestety bardzo problematyczną i tłustą, więc bibułki sprawdziłam też w inny sposób, nie tylko do poprawy makijażu.
Może zacznę od stosowania ich do makijażu: należy wyciągnąć z opakowania bibułkę, przyłożyć ją na chwilę w świecące się miejsce (nie przecierać twarzy, by makijażu nie uszkodzić) a następnie wyrzucić zużytą bibułkę. Bardzo dobrze wchłaniają nadmiar sebum.
Użycie na świecącą się cerę (tłustą) - jak już wspomniałam bibułek używałam również na cerę bez makijażu, jak wiadomo cera tłusta szybko się świeci- bibułki używamy j.w. przykładamy na świecącą się skórę, chwilkę trzymamy. Fajnie wchłania nadmiar sebum i delikatnie matuje:)
Bibułki bardzo dobrze się sprawdzają w obu przypadkach, ja jestem bardzo zadowolona:)

A .... jeszcze chciałam wspomnieć o kolorze- delikatny, naturalny- bardzo dobrze się sprawdził na mojej jasnej ale także na zaczerwienionej skórze:)



15 komentarzy:

  1. Nigdy ich nie miałam, ale kiedyś z chęcią wypróbuję ;) Wiesz może jaka jest ich cena? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie nie znalazłam ale z tego co się orientuję ok 11 zł

      Usuń
  2. Bardzo przydatna rzecz, zwłaszcza w podróży :)

    Obserwuję :) U mnie DIY z wydmuszkami. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. takie bibułki matujące to must have ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, nawet nie wiedziałam że to taka przydatna rzecz:)

      Usuń
  4. też mam są świetne, ale to nie moja bajka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na szczęście nie mam problemu ze świeceniem;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam te bibułki i mnie się ten puder nie podoba, jest zbyt ciemny i ma tendencję do robienia efektu maski. Za to takie bibułki bezpudrowe są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używałam, ale w wersji bez pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś podobne bibułki, ale innej firmy. :))

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję- to motywuje mnie do dalszej pracy:)

Komentarze z linkami do blogów nie będą publikowane!!!

Jeśli zaobserwujesz- napisz a na pewno zrobię to samo:)