Serum oczyszczające do skóry głowy Bionigree


Hej.
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić pierwszy z trzech kosmetyków trychologicznych Bionigree, o których napiszę. 


Serum oczyszczające do skóry głowy BIONIGREE to pierwsze na polskim rynku kosmetycznym naturalne serum oczyszczające do skóry głowy, z dodatkiem olejku z czarnej porzeczki, o niepowtarzalnej recepturze, potwierdzonej skuteczności i najwyższej jakości składników. To również pierwszy produkt linii BASIC (podstawowej linii kosmetyków naturalnych do pielęgnacji skóry głowy i włosów) i jednocześnie pierwszy produkt marki BIONIGREE.


Serum oczyszczające do skóry głowy to kosmetyk trychologiczny o działaniu oczyszczająco-ochronnym, przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry, do stosowania w profilaktyce, jak również w charakterze wspomagającym, przy leczeniu m.in. łupieżu, łuszczycy, świądu skóry głowy, grzybicy skóry głowy, łojotokowego zapalenia skóry, atopowego zapalenia skóry i egzemy.

Ma działanie złuszczające, przeciwłupieżowe, antybakteryjne i przeciwwirusowe. Łagodzi podrażnienia skóry głowy, oczyszcza ją z nadmiaru zrogowaciałego naskórka, rozpuszcza łój zalegający w mieszkach włosowych, reguluje pracę gruczołów łojowych, ułatwiając wchłanianie substancji odżywczych. Nawet już po pierwszej aplikacji serum, włosy unoszą się u nasady, zwiększając swoją objętość i dając niepowtarzalne uczucie odświeżenia.


Moja opinia.
Opakowanie- po pierwsze kartonik z miłą dla oka grafiką, na nim znajdziemy wszelkie potrzebne informacje.
Następnie jest to szklana buteleczka, bezbarwna, z wygodną w użyciu pipetą (fajne rozwiązanie jak dla mnie).
Serum bardzo przyjemnie, świeżo, pachnie. Zapach spodobał mi się od razu od pierwszego "niuchnięcia", a jeśli zapach mi się podoba to wtedy z większą przyjemnością czegoś używam.
Jeśli chodzi o działanie to za pierwszym razem pamiętam, że po nałożeniu serum było dość mocne uczucie chłodu na skórze głowy (super, zwłaszcza w te upały;) ) orzeźwienia, przy kolejnych użyciach uczucie chłodu było raz słabsze, raz mocniejsze.
Cóż jeszcze mogę powiedzieć.. Po użyciu serum włosy wyglądały na bardziej puszyste, bardziej uniesione u nasady, mniej się przetłuszczają, zawsze włosy myłam codziennie, teraz co 2 dni- dla niektórych to może być słaby wynik ale dla mnie to dużo. 



Ogólnie moje włosy polubiły się z tym produktem.

A jak było w przypadku szamponu i odżywki z tej samej serii?
O tym już niebawem na blogu:)



3 komentarze:

  1. Ostatnio jest głośno na blogach o tym serum,moze o do mnie trafi bo produkt fajny😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pewnie zaraz miałabym tłuste włosy
    Może wspólna obs ? zacznij i daj znać :) marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby nie cena chętnie bym go spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz dziękuję- to motywuje mnie do dalszej pracy:)

Komentarze z linkami do blogów nie będą publikowane!!!

Jeśli zaobserwujesz- napisz a na pewno zrobię to samo:)